FANDOM


05.11.2014

Komentarz

L:Hehe hańba tym co zapomnieli o naszym święcie >.<

R: Opanuj dawna dawnie... Jeśli nawet zapomnieli to nie jest taki wielki błąd jak np. pomylenie kabli przy dezaktywacji bomby >.<

L:Przecież cię już przeprosiłem :/

R: Ale nie odkupiłeś szamponu który zużyłeś...

L: Ej to nie konkurs na ,,Największego Winowajce" tylko komentarz ! -_- Dobra to Żegnamy wszystkich czytelników i życzymy miłego czytania :)

R: Bye bye :*

,,Operacja: demaskacja’’

Bliźniacy wstali dziś wyjątkowo wcześnie jak na nich. Nic dziwnego, w końcu był dzień ich urodzin. Zaczęli szukać po katach klasztoru wskazówek dotyczących niespodzianki szykowanej na tę okazję. Przeszukiwali starannie każdy kont, każdy mebel. Jednak ,czego spodziewać się było można , Lawler upuścił jedną ze starych waz. Revelin natomiast staną jak wryty, klnąc przez zęby cicho. Dochodzący hałas usłyszała czarnowłosa.

- Już wstaliście ? – powiedziała przecierając oczy.

- Eue no wiesz, tak się składa że... –zaczął młodszy bliźniak

- Że obudził nas trzask a waza była już rozbita… Em pewno szczur… - dokończył Revelin.

- Sz-sz-szczur ?!?! – jęknęła Shadow

- Tak, tak lepiej idź do pokoju, my go złapiemy – powiedział szczerząc się starszy z bliźniaków.

Dziewczyna powtórnie przetarła oczy i poszła z powrotem do swego pokoju. Bracia odetchnęli z ulgą. Rozpoczęło się dalsze poszukiwanie. Z czasem zaczęli powątpiewać w to czy w ogóle cos zostało przygotowane. Jednak jeszcze jedno w miarę łatwe miejsce do przeszukiwań ,a mianowicie pokój dwóch największych śpiochów w klasztorze, Heminga i Solisa. Po otwarciu drzwi ukazał im się dość dziwny widok. Połowa pokoju pomalowana na ciemną zieleń była czysta jak źródlana woda. Starannie poukładane ubrania i bronie cieszyły starannością układania i zadbaniem. W koncie tejże połowy spał jak bas białowłosy. Natomiast po druga strona wydawała się zupełnie jej przeczyć. Wszędzie porozwalanych pudełek po żelach, batonach i chipsach. Żadne ubranie nie było w szafie ,a zamiast nich wisiały tam zapleśniałe, grzybem porośnięte resztki pizzy. Tak wyjątkowo nieporządna połowa należała do nikogo innego niż do Heminga który spał w najlepsze w swoim łóżku.

- Ech czasem mam wrażenie że wybuchła tu jedna z naszych bomb – stwierdził Revelin.- No nic nie ma co nawet próbować bo jeszcze wypełznie jakieś  ”coś”…

Zrezygnowani poszli do swojego pokoju po drodze zahaczając o kuchnie. Jednak gdy otworzyli drzwi…

- NIESPODZIANKA ! – zawołali wszyscy

Lawler z przerażenia dosłownie skoczył w ramiona brata ,który momentalnie zbladł.

- Co myśleliście ,że zapomnieliśmy ? – zaśmiała się czarnowłosa niosąc tort – O jest dokładnie 11 czyli już jesteście na świecie…

- Poprawka ja jestem a ten bachor jeszcze w brzuchu siedzi – dodał Revelin

- EJ ! – zezłościł się jego brat

- Och nie złość się… już 11.02 ty też już jesteś…

- No i pozostańmy przy tej wersji że jesteśmy równi.

- Prędzej świnie zaczną latać…

- Ej ej przecież nie zamierzacie się kłócić dzisiaj, co ? – wtrąciła się Liv

- Oczywiście że nie – powiedzieli równocześnie bliźniacy.

Po tych słowach świeczki zostały zgaszone ,a szampan został polany. Zabawy i śmiechów nie było końca.

- Ej patrzcie, fajerwerki ! – zawołał Heming.

Po tych słowach wszyscy wybiegli na dwór. Usiadływszy na trawie podziwiali różnorodne kolory i kształty pięknych fajerwerek które zostaną na długo w ich pamięciach.'

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki